"Kupcy wenusjańscy" Frederik Pohl

"Kupcy wenusjańscy" Frederika Pohla, to książka (właściwie mini-powieść), którą przeczytałem po raz pierwszy wiele lat temu, jeszcze pacholęciem będąc. Czytałem ją wtedy z wypiekami na twarzy, nie mogąc oderwać się od niej. Z racji niewielkiej objętości, chciałem ją jak najszybciej skończyć, doczytać do końca. To przez tę książkę nie poszedłem w kolejkę aby stać po cukier, jak mi kazała mama. Przez tę książkę musieliśmy przez miesiąc pić niesłodzoną herbatę. A dzisiaj, po ponownej lekturze? Co mogę sensownego powiedzieć? To już nie jest to samo. Jestem dużo starszy, za mną setki przeczytanych książek. Nie tak łatwo mnie zadowolić, widzę różne braki, chwyty, uproszczenia.

Proces myślowy - fragment "Kiksów klawiatury" Terry'ego Pratchetta

PROCES MYŚLOWY

„20/20 Magazine”, maj 1989


Krótki tekst o pisaniu tekstów. Uważni czytelnicy zauważą, że w tym czasie mój umysł zajmowały Pomniejsze bóstwa.

To całkiem precyzyjny opis procesu twórczego w działaniu… 
Wstaję, śniadanie. Włączam komputer, patrzę w ekran.
Patrzę w ekran jeszcze trochę.
Nadal patrzę w ekran, ale nadstawiam ucha, czy nie nadchodzi listonosz. Przy odrobinie szczęścia dostarczy worek poczty, pozwalający na spędzenie pracowitego ranka. Ostatnia powieść właśnie poszła do wydawcy. Nic do roboty. Wielka próżnia w samym środku świata.
Przychodzi poczta. Jeden list. Na papierze w zwierzątka, z prośbą o zdjęcie z autografem.

Back in black

W drugą rocznicę śmierci Terry'ego Pratchetta powstał o nim film dokumentalny wyprodukowany przez BBC2. Terry Pratchett chciał w ostatnich miesiącach swojego życia napisać książkę wspomnieniową czy też coś w rodzaju autobiografii. Zabrał się jednak za to o jakieś pół roku za późno. W powstaniu książki przeszkodziły  mu pogarszający się stan zdrowia, a w końcu śmierć. Stąd ten film. Jest to szczególny film dla fanów i wszystkich tych, którym wciąż robi się smutno i nie mogą pogodzić się z jego odejściem. W dokumencie można usłyszeć wypowiedzi jego osobistego asystenta (byłego fana), córki Rihanny Pratchett, wydawcy, pisarzy i fanów. 

Nowa książka o Philipie K. Dicku

„Czy był szalony? Bez wątpienia. Gdyby był normalny, nie byłby geniuszem” Lech Jęczmyk

Biografia jednego z największych prozaików minionego stulecia, zwanego Salvadorem Dalí świata literatury, autora najosobliwszych opowieści fantastycznonaukowych, jakie widział świat. Philip K. Dick żył w okresie obfitującym w wielkie wydarzenia, jak Wielki Kryzys, II wojna światowa, pierwsze loty w kosmos czy rewolucja informatyczna. Napisał kilkadziesiąt powieści, na których odcisnęły one wyraźne piętno. Anthony Peake jednak ukazuje w tej książce nie tylko niezwykłego pisarza, ale i niezwykłego człowieka, kroczącego wąską ścieżką między geniuszem i szaleństwem. Szczególnie zaintrygowały go zdarzenia z życia Dicka, które mogą świadczyć, że – jak bohaterowie jego książek – miał on dar prekognicji, pamiętał swoją przyszłość…

"Sny" Janusz Koryl

"Sny" Janusza Koryla to połączenie kryminału, fantastyki, horroru oraz powieści sensacyjnej i zupełnie nowa jakość na polskim rynku czytelniczym. Niektórzy recenzenci porównują autora "Snów" do Stephena Kinga, bowiem podobnie jak ten ostatni, wybiera na miejsce akcji swojej powieści małe prowincjonalne miasteczko i opisuje rozgrywające się w nim niezwykłe i dosyć przerażające wydarzenia. Tyle, że przedstawiane realia są jak najbardziej polskie i bardzo swojskie. 

Science Fiction Book Review Podcast

Odkryłem ciekawą stronę, której reklamowy banerek widzicie powyżej. Pan nazywa się Luke Burrage i na swoim blogu Science Fiction Book Review Podcast  czyta powieść science-fiction lub fantasy, by następnie, kiedy już skończy, zrecenzować ją w formie podcastu. Od jakiegoś czasu rozmawia na temat przeczytanych książek ze swoją dziewczyną Juliane, co jest znacznie bardziej interesujące od jego monologu. Luke poza tym, że jest miłośnikiem SF i Fantasy, jest także zawodowym żonglerem i kuglarzem. Jest Amerykaninem mieszkającym w Berlinie Zachodnim. Juliane jest Niemką, ale znakomicie posługuje się angielskim. Nas może szczególnie zainteresować podcast z recenzją "Solaris" Stanisława Lema, nie muszę chyba dodawać, że bardzo pozytywną :) Jednym słowem, "Solaris" spodobała się Luke'owi i Juliane. Sądzę, że słuchanie podcastów z ich recenzji książek SF i Fantasy to dobry pomysł, można przy tej okazji połączyć 2 w 1, czyli przyjemne z pożytecznym, tzn. angielski i science-fiction

"Awantury na tle powszechnego ciążenia" Tomasz Lem

Stanisław Lem jest, już właściwie od czasów dzieciństwa, moim ulubionym polskim pisarzem. Pod względem liczby przeczytanych tytułów jednego autora mogą się z nim jedynie równać Edmund Niziurski oraz Zbigniew Nienacki. Dokładnie pamiętam jak z wypiekami na twarzy pochłaniałem w ciągu jednej nocy „Niezwyciężonego”, podobnie rzecz się miała z „Opowieściami o pilocie Pirxie”. Lektura „Dzienników gwiazdowych”, opisujących przygody Ijona Tichego,  co jakiś czas przerywana była wybuchami śmiechu. Do niektórych z książek Lema powoli dorastałem, dopiero drugie czytanie „Solaris”, kiedy byłem już dorosły, przyniosło mi całkowite zrozumienie i ogromną satysfakcję. To Stanisław Lem i jego książki spowodowały między innymi, że zacząłem się interesować nauką, a biologią i fizyką w szczególności.

"Droga" Cormac McCarthy

Cormac McCarthy napisał bardzo smutną i poruszającą książkę. Niezmiernie trudno jest mi o niej pisać. Po kilku latach przeczytałem ją ponownie i muszę stwierdzić z niejakim zdziwieniem, że nadal wywiera ogromne wrażenie i działa na mnie emocjonalnie uderzając w jakieś głęboko skrywane struny. Z pozoru banalna, osadzona w przyszłości, historia jakich setki jeżeli nie tysiące stworzyli do tej pory autorzy prozy science-fiction. Świat zniszczony po bliżej nieokreślonym konflikcie zbrojnym, być może wojnie światowej. Niemal wszystko pokrywa wszechobecny popiół. Promienie słoneczne nie docierają do powierzchni ziemi, powodując ochłodzenie klimatu oraz brak wegetacji roślinnej. Nie ma zwierząt i ptaków. Po tej spustoszonej krainie przemieszczają się nieliczni ocaleli ludzie. Walcząc o przetrwanie wykorzystują wszelkie przydatne pozostałości po świecie, którego już nie ma. Ludzie lub być może już zwierzęta, bestie w ludzkiej skórze, zabijające się wzajemnie i żywiące ludzkim ciałem. A w środku tego piekła ojciec i  kilkuletni syn, wędrują razem na południe aby przeżyć nadchodzącą zimę. Niestety już od pierwszych stron domyślamy się, że na końcu drogi nie może być szczęśliwego zakończenia. Pomimo tej ponurej wizji, mamy tutaj do czynienia z wyjątkowo piękną, mądrą i, co może wydać się zaskakujące, bardzo ciepłą książką. Zawarta w niej mądrość daje nam słowa otuchy i przypomina w jakim świecie żyjemy i co moglibyśmy, mimo wszystkich jego wad, stracić.

"Wyspa" J.G.Ballard

J. G. Ballard jest mi znany przede wszystkim ze znakomitego zbioru opowiadań pt. "Ogród czasu", ale także z autobiograficznej powieści "Imperium słońca". Większość jego książek wyróżnia się oryginalną formą i treścią. Ballard przedstawia w nich prześladujące go wizje świata przyszłości niekoniecznie odległej, natomiast wielce prawdopodobnej. Jest to pisarz z rodzaju tych, co to się wszystko co napiszą bezgranicznie wielbi, albo wręcz przeciwnie, nie cierpi. Jednym słowem jego pisarstwo budzi skrajne emocje i nie pozostawia nikogo obojętnym. "Wyspa" zaintrygowała mnie niezłą okładką i zamieszczoną na niej notką na temat książki. Mimo to do jej przeczytania zbierałem się długo, to była rezerwowa pozycja do czytania w busie lub autobusie. Skutek był taki, że czytałem kilkanaście stron, aby następnym razem zacząć od początku. Aż pewnego dnia przeczytałem o kilka stron za dużo, wsiąkłem w świat tej opowieści i pozostałem w niej do końca.

Najlepsze książki fantasy wg Andrzeja Sapkowskiego

Andrzej Sapkowski zanim zaczął pisać i stał się Mistrzem fantasy przeczytał setki powieści i opowiadań z tego gatunku fantastyki, stał się ekspertem w tej dziedzinie. A oto lista książek jakie poleca, którą można znaleźć w jego "Rękopisie znalezionym w smoczej jaskini". Kolorem zaznaczyłem tytuły książek przeze mnie już przeczytanych.

"Wysoki Zamek" Stanisław Lem

"Wysoki Zamek" należy do nielicznych "niefantastycznych" książek Stanisława Lema. Są to wspomnienia z dzieciństwa i wczesnej młodości jakie pisarz spędził w polskim Lwowie, mieście, którego właściwie już nie ma. Mamy tutaj wspaniale opisane, w "lemowskim" stylu i z dużą dawką autoironii, pierwsze lata życia pisarza. Jakim dzieckiem był Stanisław Lem? Mimo wszelkich podobieństw i zachowań wspólnych dla wszystkich dzieci na świecie, z pewnością był wyjątkowy i trochę się od swoich rówieśników różnił. Psychologowie uważają, że wszystkie dzieci rodzą się geniuszami, a dopiero warunki w jakich się rozwijają do 3 roku życia powodują, iż wykorzystują one swój potencjał w pełni lub też nie. W tym wypadku, z perspektywy czasu i na podstawie tego co dostarczył nam autor, można powiedzieć, że rozwijał się on w bardzo sprzyjającym i stymulującym środowisku.

"Zbrojni" Terry Pratchett

"Jeśli zdarzyła się zbrodnia, musi być wymierzona kara".

„Zbrojni” (Men at Arms) to druga w kolejności pozycja w cyklu o Straży Miejskiej Terry’ego Pratchetta będącego częścią całej serii książek o Świecie Dysku . Z kontynuacjami serii książkowych bywa różnie, jedne trzymają poziom pierwszej części, inne natomiast nie. W przypadku „Zbrojnych” widać wyraźnie, że autor przygotował się, innymi słowy dobrze odrobił „zadanie domowe”, przemyślał wszystko i zaplanował cały cykl o Straży niezwykle starannie. Nie przeczytałem jeszcze wszystkich pozycji, ale moim zdaniem „Zbrojni” są chyba najlepszą częścią tego cyklu. Nie wiem czy może plusy przysłoniły mi minusy, ale ja żadnych nie znalazłem

"Straż! Straż!" Terry Pratchett

"Tu właśnie odeszły smoki"

Moje pierwsze spotkanie ze "Światem Dysku" Terry'ego Pratchetta miało miejsce już bardzo bardzo dawno temu, kiedy to w jednym z numerów "Nowej Fantastyki" pojawiła się pierwsza część tego cyklu, a mianowicie "Kolor magii". Książka nie zachwyciła mnie jednak. Owszem, przeczytałem ją do końca, wtedy miałem jeszcze zwyczaj kończenia zaczętych książek choćby nie wiem co się działo. Wszystko wydało mi się dosyć wydumane, naciągane, a humor jakiś taki wymęczony. Dlatego nie sięgałem już po kolejne tomy. Teraz już wiem, że wszystko przez to, iż zacząłem od niewłaściwej strony, w nieodpowiednim miejscu.

Najlepsze książki science-fiction

Kiedyś, kiedy byłem jeszcze młody, czytałem prawie wyłącznie fantastykę, książki SF i fantasy, a sztandarowym czasopismem dla mnie była "Fantastyka", potem przekształcona w "Nową Fantastykę" a także "Feniks". Teraz tych magazynów jest wiele, nie jestem nawet w stanie ich wszystkich śledzić. Do tego dochodzą portale internetowe i blogi. Z wiekiem i ilością przeczytanych książek jednak mój stosunek do fantastyki uległ zmianie. Stałem się bardziej wybredny. Sprawdzałem wartość książki, która bardzo mi się spodobała poprzez ponowną jej lekturę po jakimś długim czasie. Nie oszukujmy się, dużo powstało w tym gatunku literackim rzeczy słabych i niskich lotów. Nie oznacza to jednak, że całą fantastykę można po prostu wyrzucić do kosza. Wiele pozycji należących do fantastyki jest wybitnych i uznawanych przez krytyków oraz pisarzy głównego nurtu jako arcydzieła. Pewnego razu przypadkowo na blogu Wojtka Sedeńki natknąłem się na jego kanon książek SF. Chciałbym kiedyś przeczytać, bo nie powiem zaliczyć czy odfajkować, wszystkie książki zaliczane przez niego do klasyki science-fiction. Trzeba mieć jakieś odniesienie, chociaż odkrywanie dobrych fantastycznych książek na własna rękę też może być interesujące i dawać dużą satysfakcję. Dlatego też pozwoliłem sobie skopiować go i umieścić na swoim blogu. Kolorem zaznaczyłem tytuły książek już przeze mnie przeczytanych.

"Czerwone koszule" John Scalzi

Ktoś tam w niebie musi naprawdę dbać o dobór moich lektur, albo mam po prostu niewiarygodne szczęście, ponieważ co rusz trafiają w moje ręce znakomite i wyjątkowe książki. Kolejną z nich jest powieść Johna Scalziego "Czerwone koszule", będąca (tylko pozornie) czymś w rodzaju parodii lub pastiszu telewizyjnych seriali science-fiction. Właściwie chodzi tutaj głownie o jeden serial, klasyczny już dla tej konwencji, mający swoich fanów i dla wielu kultowy, a mianowicie Star Trek. Jego popularność, znaczenie dla popkultury oraz towarzyszący mu przemysł można chyba jedynie porównać z innym cyklem filmowym SF, "Gwiezdnymi wojnami". Z serialu Star Trek weszło na stałe do języka angielskiego wiele wyrażeń, idiomów i terminów. Tak stało się właśnie z tytułowymi "czerwonymi koszulami", terminem, który stał się synonimem postaci dalekiego planu, wprowadzanych do scenariusza tylko po to, by swoją nagłą lub tragiczną śmiercią wywołać efekt dramatyczny i przyciągnąć uwagę widzów.

"Pokój" Gene Wolfe

Nie wiem od czego zacząć. Tyle we mnie pozytywnych emocji i wrażeń. Wróciłem do czytania fantastyki i do pisania recenzji na blogu, właściwie zapisu wrażeń, przemyśleń, interpretacji. I od razu trafiła mi się znakomita książka. Nie był to jednak przypadek, takim szczęściarzem to ja nie jestem. Znałem autora, przeczytałem jakiś czas temu kilka jego powieści oraz opowiadań i miałem jakieś dziwne przeczucie, że się nie zawiodę. Nie dlatego, że, jak napisano na okładce książki, Gene Wolfe został nazwany przez "The Denver Post" jednym z "olbrzymów SF" i wielokrotnie zdobywał najważniejsze nagrody, w tym Nebula, Hugo i World Fantasy. Powód był inny. Zobaczyłem okładkę, przeczytałem kilka pierwszych zdań i po prostu zachwyciłem się.

"Powrót z gwiazd" Stanisław Lem

„Człowiek musi jeść, pić i ubierać się; reszta jest szaleństwem.”

Powieść „Powrót z gwiazd” Stanisława Lema powstała w 1960 roku, w najlepszym, „złotym okresie”, jego twórczości, kiedy to spod jego pióra wychodziły tak znakomite książki jak „Eden”, „Niezwyciężony”, „Cyberiada”, „Głos Pana”, czy wydana rok później „Solaris”. Nie jest to moja ulubiona książka z „Lemowego kanonu” lektur obowiązkowych, mimo to przeczytałem ją kolejny już raz z dużą przyjemnością. Poprzednio czytałem ją wiele lat temu, mogłem zatem porównać dzisiejszy jej odbiór z tamtym sprzed lat, a także z innymi książkami z gatunku SF, które zdążyłem w międzyczasie przeczytać. Z pewnością przeczytałem ją teraz bardziej dojrzale, zwracając uwagę na szczegóły, skupiając się na zupełnie czymś innym niż kiedyś.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...